Przesądy ślubne

0
62
przesądy ślubne

Pośród niektórych społeczności panują przesądy dotyczące wielu aspektów życia. Inne zaś społeczności nie przywiązują wagi do przesądów, w ogóle ich nie uznają i się nimi nie interesują. Przesądy, to zabobony. To wiara w coś, co zaprzecza logice. Wiara broniona uparcie i niewrażliwa na żadne argumenty.

Wiara w przesądy

Wiara w przesądy istnieje nawet w naszym kraju i jest dość mocno zakorzeniona w niektórych regionach Polski. Wypływa ona ze stereotypów zakorzenionych w kulturze i tradycji ludowej. Przesądy dotyczą najczęściej konsekwencji zdarzeń. Mogą być pozytywne i przynosić szczęście. Albo negatywne i przynosić pecha. W naszym kraju wśród licznych przesądów są również przesądy ślubne. Najbardziej znany przesąd dotyczący ślubu mówi o tym, że pan młody nie może przed ślubem zobaczyć ubranej w suknię ślubną panny młodej. Bo to na pewno przyniesie pecha. Innym przesądem jest to, aby na ślub panna młoda była wyposażona w coś pożyczonego, a także w pantoflu posiadała banknot, co ma zapewnić jej dostatek. Według tradycji źle wróży na przyszłość zła pogoda w dniu ślubu, bo jaka pogoda, to takie będzie życie. Nie należy również brać ślubu w miesiącach pozbawionych litery „r”, gdyż wtedy się nie szczęści w życiu.

Dużo więcej przesądów

Wiele osób wierzy również w to, że upuszczenie w Kościele obrączki, to zły znak. I przesądza o nietrwałości małżeństwa. Natomiast zgaśnięcie świeczki na Ołtarzu podczas ślubu wróży chorobę lub śmierć dla tego małżonka, po czyjej stronie zgaśnie świeczka. Przesądem jest również oglądanie się panny młodej podczas ślubu na druhny, co ma im przynieść szybkie za mąż pójście. Jak również wiara w to, że w którą stronę pójdzie najpierw para młoda w Kościele na Modlitwę, to ta osoba będzie rządzić w ich małżeństwie. Przesądem jest również rzucanie na weselu bukietu ślubnego panny młodej i muszki pana młodego. I wiara w to, że która osoba stanu wolnego złapie ten ślubny rekwizyt, to będzie następna w kolejce do Ołtarza. Te wymienione, to tylko niektóre i najbardziej znane przesądy, bo istnieje ich jeszcze dużo więcej. Chociażby ten przenoszenia panny młodej przez próg. Albo zbicie kieliszków pary młodej po ich opróżnieniu przed przyjęciem ślubnym. Przesądy przesądami, a życie życiem. Jedno jest pewne, że po ślubie nie będzie ono już takie samo, jak przed zawarciem związku małżeńskiego. Od tej pory nie może być „ja”, lecz tylko „my”. Już nie jedno, lecz dwoje. Pierwsze miesiące, a czasem nawet lata, to czas tak zwanego docierania się. Gdyż w małżeństwo każdy wchodzi z bagażem własnych przyzwyczajeń i doświadczeń, oraz oczekiwań. I niekoniecznie są one takie same, jak współmałżonka. Trzeba więc się dogadać i dopracować szczegóły. To właśnie jest docieranie się w małżeństwie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here