Zimowe okrycia ślubne

0
308

Ślub zimą? Czemu by nie! Każda pora jest dobra do tego, by przyrzec ukochanej osobie miłość do grobowej deski. Mimo iż większość uroczystości ślubnych organizowanych jest w trakcie wiosny, ewentualnie lata lub wczesnej jesieni, to jednak zima też wydaje się być dobrą porą na przygotowanie klimatycznego wesela. O tej porze roku trzeba jednak liczyć się z nieprzyjemną aurą na zewnątrz. Strój pary młodej musi być więc dostosowany do niskiej temperatury, wiatru i mrozu. A by panna młoda nie wyziębiła się w swojej delikatnej sukience, a jednocześnie nie musiała zarzucać na nią grubej i totalnie niepasującej kurtki, powinna sięgnąć po atrakcyjne zimowe okrycia ślubne. Pomysłów na takie odzienie jest całe mnóstwo!

W swetrze na ślub?

Pierwszy typ odzieży, który znakomicie sprawdzi się w roli zimowego okrycia ślubnego, to po prostu sweterek. I to niekoniecznie ten maleńki czy cieniutki. Przełamania w modzie są jak najbardziej wskazane, o ile nie wykraczają poza pewne ramy. A włochaty i puchaty sweterek jest na tyle elegancki, by nie odznaczać się na tle sukienki, a jednocześnie na tyle inny, by urozmaicać całą stylizację. Może być nawet bardzo gruby i lekko przedłużony, by sięgał niemalże samej ziemi. Odpowiednie dla niego kolory to biel, szarość, popiel, beż lub róż. W takim sweterku każdej pannie młodej będzie ciepło, wygodnie i przyjemnie.

Klasycznie i elegancko

Teraz propozycja dla kobiet, które cenią klasykę w modzie i na co dzień ubierają się bardzo elegancko, dlatego podczas swojego ślubu chcą utrzymać wytworny klimat. U nich zamiast sweterka lepiej sprawdzi się zwykły żakiet. Biała, dobrze skrojona i dopasowana do figury marynarka fantastycznie dopełni ślubną stylizację, maksymalizując jej elegancki i szykowny charakter. Można narzucić ją na lekką kreację zarówno zimą, jak i podczas jesieni. Świetnie przykryje też większy dekolt, gdy trzeba będzie udać się do Kościoła i zasłonić ciało.

Wymienione wyżej zimowe okrycia ślubne są dość standardowe, dlatego większości kobiet bardzo szybko przyjdą one do głowy. A gdyby tak postawić na coś zupełnie innego? Zaszaleć ze swoją stylizacją i stworzyć coś, czego raczej się nie widuje? Teoretycznie panna młoda mogłaby zarzucić na swoją suknię ślubną nawet masywną ramoneskę, ale jeśli chce przy tej oryginalności zachować dobry smak, może zdecydować się na długi, sięgający samej ziemi płaszcz. Koniecznie w kolorze przygaszonej, jasnej szarości. Taki płaszcz cudownie zaprezentuje się na tle białego śniegu. A do tego spośród wszystkich wymienionych tutaj okryć zagwarantuje pannie młodej najwięcej ciepła.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here